Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzeslo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzeslo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2015

Metamorfoza taboretu.

Witam, 
Niedawno pokazałam Wam na blogu metamorfozę starego taboretu.
Wczoraj udało mi się wykończyć drugi taboret .Zrobiłam go w taki sam sposób jak pierwszy.


Tym razem zrobilam tylko kilka przecierek.
 



W temacie przeróbek to chyba na razie wszystko.Teraz zaczęłam upiększać taras.
Uszyłam siedziska na krzesła ,zasłony tarasowe i zrobilam tablice z cytatem.Kto mnie śledzi na instagramie to wie o czym pisze .Jeśli macie ochotę to zapraszam na instagram.
                                                             Pozdrawiam Izabela

piątek, 17 lipca 2015

Krzesło w nowej odsłonie.

Witam,
Jakieś pół roku temu dostałam dwa stare krzesła,które bardzo mi się spodobały ,ale miały pewne braki.Otóż, brakowało w nich siedziska,co było dla mnie dosyć dużym wyzwaniem.Ale od czego mamy internet. Zebrałam sporo materiału ,co ,gdzie i z czym ,i zabrałam się za robotę.

Krzesło stało chyba bardzo długo na strychu ,bo było bardzo brudne.

Najpierw całość oszlifowałam papierem ściernym.
Następnie pomalowałam białą farbą kredową (tu moje pierwsze próby na taborecie)i  nałożyłam wosk.
Dopiero czekało mnie nie lada wyzwanie ,tzn. wycięcie siedziska ze sklejki.Na szczęście posiadam mój ukochany Dremel ,który poradził sobie z tym znakomicie.
Na wycięte już siedzisko docięłam gąbkę tapicerską,następnie odpowiednio docięłam materiał obiciowy.
Na koniec zszyłam całość za pomaca zszywacza tapicerskiego.





Jedno krzesło już gotowe.Niedługo zabieram się za następne i nawet mam już na niego pomysł.Na razie nic nie będę zdradzać ,jak będzie gotowe to go pokażę.
                                                                          Pozdrawiam,Izabela.
Biorę udział w linkowym party u Diany 

środa, 24 czerwca 2015

Metamorfoza starego taboretu.

Witam,
W niedługim czasie mam zamiar odnowić bardzo stare krzesło.Będzie to nie lada wyzwanie ze względu na to,że brakuje mu siedziska i kilku elementów. Już go oszlifowałam i chce pomalować farbą kredową, ale pomyślałam ze zanim to zrobię ,muszę wypróbować na innym meblu bo nigdy nie malowałam farbami kredowymi. Dlatego zdecydowałam się wykorzystać stary taboret do eksperymentu.
 Taboret pomalowałam trzema warstwami farby.
 Po wyschnięciu przetarłam wszystko papierem ściernym i
naniosłam transfer.Całość zabezpieczyłam woskiem do mebli.

Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki uzyskałam ,dlatego bez obaw zabieram się za krzesło.

                                                               Pozdrawiam,Izabela

Moj taboret bierze udział w konkursie

Oraz linkowym party