piątek, 17 lipca 2015

Krzesło w nowej odsłonie.

Witam,
Jakieś pół roku temu dostałam dwa stare krzesła,które bardzo mi się spodobały ,ale miały pewne braki.Otóż, brakowało w nich siedziska,co było dla mnie dosyć dużym wyzwaniem.Ale od czego mamy internet. Zebrałam sporo materiału ,co ,gdzie i z czym ,i zabrałam się za robotę.

Krzesło stało chyba bardzo długo na strychu ,bo było bardzo brudne.

Najpierw całość oszlifowałam papierem ściernym.
Następnie pomalowałam białą farbą kredową (tu moje pierwsze próby na taborecie)i  nałożyłam wosk.
Dopiero czekało mnie nie lada wyzwanie ,tzn. wycięcie siedziska ze sklejki.Na szczęście posiadam mój ukochany Dremel ,który poradził sobie z tym znakomicie.
Na wycięte już siedzisko docięłam gąbkę tapicerską,następnie odpowiednio docięłam materiał obiciowy.
Na koniec zszyłam całość za pomaca zszywacza tapicerskiego.





Jedno krzesło już gotowe.Niedługo zabieram się za następne i nawet mam już na niego pomysł.Na razie nic nie będę zdradzać ,jak będzie gotowe to go pokażę.
                                                                          Pozdrawiam,Izabela.
Biorę udział w linkowym party u Diany