niedziela, 8 stycznia 2017

Mój świąteczny czas.


Święta Bożego Narodzenia tak szybko przeleciały że niestety nie udało mi się tu zajrzeć by pokazać Wam wystroju naszego domu.
Przed świętami zrobiłam oczywiście kilka zdjęć, więc co nieco dzisiaj zobaczycie.

Zacznę najpierw od wypieków.
W tym roku na stole rządził świąteczny jabłecznik, który podałam z bitą śmietaną i lodami waniliowymi.


Kolejnym ciastem był makowiec, ale niestety musicie się zadowolić zdjęciem ciasta z zeszłego roku, bo nie zdążyłam zrobić zdjęcia, tym bardziej że tegoroczny makowiec wyszedł rewelacyjnie.

A to mój tort urodzinowy, który zrobiła dla mnie córcia, na  40-te urodziny.


A ja zrobiłam tort na 14  urodziny córci dwa tygodnie później. 

Może już wystarczy słodkości, chociaż uwierzcie mi, że miałabym ich więcej do pokazania.

W tym roku udało mi się zrobić jedną nową dekorację do salonu. Jest to płyta, którą pomalowałam na biało, przybiłam do niej sztuczną gałąź i powiesiłam świąteczne ozdoby. 


Krzesło w rogu pokoju zawsze musi być udekorowane.


Na lustrze powiesiłam świąteczne oświetlenie.

Jak co roku ten sam wieniec adwentowy, do którego przyczepiłam nowe ozdoby świąteczne.
Nastał nowy rok, więżegnam tym postem poprzedni 2016 i zaczynam nowy rozdział z głową pełną pomysłów.

Pozdrawiam, Izabela